20 paź 2016

WSPOMNIENIE LATA - ZATRZYMAĆ DROGOCENNE CHWILE

Witam Was serdecznie.

Pogoda za oknem jesienna, więc zapraszam na mały powrót do cieplejszych klimatów.

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mini album, jaki zrobiłam właśnie na zatrzymanie minionych dni lata. Będzie trochę letnich kwiatów, motyli...

Kolorystyka tego mini albumu nie jest typowo letnia. Kojarzy mi się z nostalgicznymi porankami, kiedy mgła unosi się nad ziemią, a słońce próbuje się przez nią przebić ze swoimi złotymi refleksami.

ZAPRASZAM!




MINI ALBUM - FALL IN LOVE WITH MOMENTS


Album powstał na bazie kart i kopert kwadratowych ANITA'S. Okładkami i poszczególnymi stronami w albumie są koperty w rozmiarze 14x14cm. Ponadto w środku wykorzystałam karty dostępne w zestawie jako dodatkowe "klapki" w albumie oraz dodatkowe karty do wklejenia zdjęć schowane w stronach/kopertach. W tym mini albumie zmieszczą się więc zdjęcia 9x13cm lub mniejsze. Pomieści on minimum 30 zdjęć, a nawet więcej.

Do ozdobienia albumu wykorzystałam tutaj wszystkie wzory papieru dostępne w kolekcji TREASURED MOMENTS od KAISERKRAFT.

Do oklejenia poszczególnych kart albumu użyłam papierów: Wonder, Recollection, Memory, Gazette, Flashback, Timeless. Dodatkowo użyłam dwóch papierów "świątecznych" ze starszych kolekcji  od KAISERCRAFT'a, które pasują kolorystycznie do takich nostalgicznych klimatów letnich.

Jako dodatki do albumu możecie tutaj zobaczyć zarówno naklejki z kolekcji Treasured Moments jak i różne motywy wycięte z papierów: Timeless, Recall, Nostalgia, PonderFlashback. W tych papierach znajdziecie mnóstwo motywów do wycięcia jak i karteczki na tagi :). Z papieru Flashback po pocięciu papieru na paski też wychodzą fajne tagi z definicjami :).

Na przedniej okładce jak i w całym albumie do przyklejenia motywów wyciętych z papierów i naklejek wykorzystałam taśmy piankowe 3D, zarówno w wersji o grubości 1mm, jak i 2mm. W takich mini albumach wygodniejsza jest taśma 1mm, która daje już jakiś efekt przestrzenności, ale jednocześnie nie pogrubia za bardzo całego albumu.

Jako delikatne wykończenie zastosowałam na okładce perełki w płynie w trzech kolorach: White Opal, Petal Pink oraz Avocado. Zamiast White Opal będą też tutaj pasować perełki w kolorze Silver Pearl.

Cały album: koperty, karty, papier wykorzystany do oklejenia stron, tagi, kartki do journalingu został lekko postarzony/przytłumiony za pomocą tuszu distress w kolorze Frayed Burlap. Moim ulubionym zresztą :).



Zamknięcie albumu to nic innego jak wiązanie sznurkiem :). Żeby jednak okładkom się nic nie stało to wykorzystałam tutaj nitownicę Cropp-a-Dile. Dzięki niej wycięłam w odpowiednim miejscu dziurkę i zamontowałam nit z zestawu: Nity Szerokie Red. To samo powtórzyłam na okładce tylnej.


Zanim pokażę trochę środka albumu na poniższym zdjęciu widać od góry jak wygląda jego grubość.
Wykorzystałam tutaj w sumie osiem kopert. Dwie na okładki i sześć na poszczególne strony albumu. Łączyłam je za pomocą dodatkowych elementów papierowych, które dały dodatkową przestrzeń między kopertami.


Chyba już przyszła pora na pokazanie wnętrza albumu.

Do kopert okładkowych włożyłam przyciętą na pół kartę z zestawy i skleiłam koperty. Powstała wystarczająco sztywna okładka.

Wszystkie koperty - strony zostały zamontowane w tę samą stronę, czyli klapką z przodu otwierającą się na prawą stronę. Zmieniłam tutaj tylko rodzaj otwierania (co zobaczycie na kolejnych zdjęciach), dzięki czemu uzyskałam trzy różne wykończenia, które powtórzyłam na kolejnych stronach. W taki sposób każde wykończenie występuje w albumie dwa razy. W tym poście pokażę po jednej wersji.


Na obu okładkach od strony wewnętrznej, gdzie koperta jest zaklejona dodałam kieszonkę na tagi. Jeżeli chcemy, aby taka kieszonka była do wykorzystania w całej jej szerokości trzeba zrobić jej z trzech stron zagięcia pod spód. Przydatna do tego będzie bigownica, np. w wersji mini Marthy Stewart. Brzeg takiej kieszonki będzie ładnie wyglądał, jeżeli go ozdobimy. Ja wykorzystałam tutaj klasyczny dziurkacz brzegowy Marthy Stewart Doily Lace. Ale w naszym sklepie znajdziecie ich dużo więcej.

Do tej kieszonki możecie już włożyć zdjęcia lub tak jak ja wycięte z papierów ozdobne karteczki lub tagi.


Jako dodatkowy element wykończenia dodałam odbite na papierze z kolekcji wzory z zestawu stempli Primy: Lifetime - Stemple #4. Fajne, małe stemple etykietki. Do ich odbicia użyłam czarnego tuszu Archival.


Pierwsza i czwarta koperta - strona mają zachowaną i ozdobioną klapkę. Dzięki temu mamy zamykany schowek na dodatkowe zdjęcia. Zmieści się tam sporo fotek :).


Klapkę od wewnątrz, widoczną część środka koperty ozdobiłam za pomocą stempla z moim ulubionym wzorem CHEVRON. W każdym miejscu, w którym wykorzystałam ten wzór stempla użyłam też tego samego tuszu co do potuszowania brzegów albumu, czyli tuszu distress Frayed Burlap. W sklepie znajdziecie też jego poręczniejszą mini wersję.

W takiej kieszonce umieściłam dodatkową "matę" na wklejenie zdjęć przyciętą z kart z zestawu. Wszystkie takie dodatkowe maty na zdjęcia mają też nastemplowany wzór, tym samym tuszem :). Dodatkowo wszystkie rogi zaokrągliłam i brzegi dookoła potuszowałam tym samym tuszem co reszta albumu. Do zaokrąglania rogów znajdziecie w naszym sklepie kilka narzędzi: zaokrąglacz od Tonic Studio lub zaokrąglacz Crop-A-Dile.


Kolejne strony to druga strona pierwszej koperty oraz kolejna koperta. Kolejna koperta ma tym razem uciętą klapkę. Dzięki temu uzyskałam fajną otwartą kieszonkę z dodatkową matą na zdjęcia ozdobioną tak jak wcześniejsze :).


Zapomniałam dodać, że wszystkie strony i niektóre dodatkowe elementy mają mój ulubiony dodatkowy sposób wykończenia, czyli przeszycia. Udawane, narysowane brązowym cienkopisem. Bez tego praca wydaje mi się jakaś pusta, niewykończona :).


Druga strona każdej strony-koperty ma dodatkową klapkę. Dzięki temu jest ekstra miejsce na dodatkowe zdjęcia. Taką klapkę zrobiłam z przycięcia karty z zestawu. Wykorzystałam tutaj miejsce bigowania, dzięki któremu klapa się podnosi. Po prostu z jednej strony kartę z zestawu ucięłam zostawiając ok 1cm z jednej strony linii bigowania.



Jeżeli zostaje nam trochę resztek papierów można jakąś stronę okleić np. takimi paskami. Miejsca łączenia tych pasków można ozdobić małymi dekoracyjnymi paskami, które są dostępne w arkuszu naklejek do kolekcji i znajdują się też na zwykłych arkuszach papieru po drugiej stronie paska z nazwą danego papieru i kolekcji.

Na pustych stronach dodatkowe elementy są przyklejone do 1/3 od brzegu. Dzięki temu pod taki element można spokojnie włożyć i przykleić zdjęcie.


Kolejne dwie strony, to kolejna dodatkowa klapka i kolejna koperta. Trzeci sposób wykorzystania koperty jako strony, to zaklejenie koperty, a następnie ucięcie półmilimetrowego paseczka z prawej strony. Dzięki temu będzie pełna strona ale z kieszonką z boku.



Po rozłożeniu klapki:


Na wewnętrznej stronie klapki umieściłam dodatkową kieszonkę. Ta kieszonka powstała ze sklejenia dwóch pasków, które zostały z przycięcia innej strony. Z jednej strony ozdobiłam brzeg kieszonki dziurkaczem Doily Lace, który wykorzystałam też w kieszonce na okładce. Ta kieszonka jest płaska, czyli ma brzegi przyklejona z trzech stron bezpośrednio do karty.

Reszta tej strony została potuszowana stemplem CHEVRON i tuszem distress Frayed Burlap.


Karteczki wycięte z papierów oraz pocięta na paski karta w kolorze kraft z zestawu kart i kopert Anita's w zostały przerobione na tagi. Górne rogi ścięłam na prosto lub zaokrągliłam. Dolne robi zaokrągliłam wszystkie. Do zaokrągleń wykorzystałam zaokrąglacz od Tonic Studio. Do zrobienia tagów wykorzystałam też nitownicę Cropp-a-Dile. Tym razem wykorzystałam nity z zestawu: Standard Warm Metal.


W arkuszu z naklejkami z kolekcji znajdziecie dużo fajnych naklejek. Mój ulubiony motyw z tego zestawu to border w kwiatami. Jest śliczny :).


Karta z kopertą, którą zakleiłam i przycięłam z prawej strony uzyskała dużą kieszonkę, w której schowałam pół karty bazowej z zestawu. dodatkowo pod papier, którym ozdabiałam kopertę podkleiłam dodatkowy pionowy pasek, za którym można schować dodatkowe maty na zdjęcia, same zdjęcia i jakieś karteczki:


Do brzegu maty chowanej do koperty dokleiłam "wyciągacz" :). Jest to nic innego jak jeden ze wzorów z zestawu stempli Primy: Lifetime - Stemple #4. Odbiłam taki wzór dwa razy na jedną kartę. Podkleiłam brzeg karty z obu stron, dając kawałek elementu na kartę, a drugą część na zewnątrz. Z drugiej strony tak samo. Dzięki temu te wystające części skleiły się razem dając poręczny "wyciągacz.


Następne strony albumu mają taki sam układ jak pokazane wcześniej. Więc nie będę ich już tutaj pokazywać.

Przejdźmy zatem do ostatnich stron. Ostatnie strony to druga strona szóstek koperty-strony i koperta-okładka tylna wnętrze:


Mamy tutaj jeszcze jedną klapkę:


Na dolnej stronie jest wycięty ozdobny kwiatowy narożnik, który został podklejony na taśmę 3d w taki sposób, że można dam wsunąć trochę zdjęcie. Dzięki temu nie tracimy miejsca :).


Wewnętrzna strona okładki tylnej ma kieszonkę dokładnie w taki sam sposób zrobioną jak kieszonka z okładki przedniej. Jest ona otwarta na całej szerokości dzięki podklejeniu dodatkowych brzegów kieszonki pod spód.


Są w niej również tagi i karteczki. Tagi powstały tak samo jak tagi z wcześniejszej kieszonki, z użyciem tych samych nitów.


Na zewnętrznej tylnej okładce dodałam tylko border z motylami z arkusza naklejek. Papier wykorzystany do ozdobienia tej okładki sam w sobie już nie potrzebuje dodatkowych ozdób. Dla przypomnienia dodam, że do zamknięcia albumu wykorzystałam: nitownicę Cropp-a-Dile oraz nit z zestawu: Nity Szerokie Red.


Grzbietu albumu nie pokazuję, bo go tylko okleiłam koronką, która sama w sobie wystarczy.

Osobom, które dotarły do końca GRATULUJĘ wytrwałości.

Tak w skrócie prezentuje się część mojego mini albumu. Mam nadzieję, że Wam się spodobał. Podzielcie się ze mną w komentarzach swoją opinią o nim :).

- - - - - - - - - - -

Jednocześnie przypominam, że do północy w sobotę 22.X. trwają zabawy na naszym blogu. Zapraszam do udziału w nich!!

W tym POŚCIE znajdziecie szczegóły.


Pozdrawiam serdecznie!




- - - - - - Sklep z materiałami do scrapbookingu

1 komentarz:

IWA pisze...

Piękny i nostalgiczny!